Moje najbardziej wydajne kosmetyki do cery suchej

Jestem typową kobietą, która uwielbia testować nowości kosmetyczne. Lubię też mieć na półce specyfiki, których jestem pewna. To właśnie te sprawdzone produkty za każdym razem spisują się świetnie, zwłaszcza przy mojej suchej skórze, są przy tym bardzo wydajne. 

Dlaczego picie wody zapobiega wielu chorobom?



Kilka dni temu przeczytałam fascynującą książkę o wodzie, która zmieniła moje podejście do regularnego picia wody. Dzisiaj śmiało mogę powiedzieć, że uwielbiam pić wodę i czerpię z tego radość. 
"Ludzkie ciało składa się w ponad 70% z wody. Można by powiedzieć, że człowiek to pokryty skórą "worek z kośćmi" w którym krąży około 40-50 l różnych płynów, mówiąc dokładniej: 5 litrów krwi, 2 litry limfy, 2,5 litra soku żołądkowego, 3 litry soku jelitowego, 20-25 litrów płynu komórkowego oraz 15-20 litrów płynów pozakomórkowych. Głównym składnikiem wszystkich tych płynów jest woda. "... "Życie to nic innego jak przepływ płynów w komórkach. Zaburzenie tego procesu oznacza chorobę. ". Wiecie, że 70% powierzchni ziemi pokrywają właśnie wody? Woda jest podstawą życia. Nawet mózg skład się w 85 % z wody. Bez niej życie biologiczne byłoby niemożliwe. Zatem kiedy pojęłam jak bardzo wiele funkcji życiowych regulowanych jest właśnie przez wodę, doszukałam się w tej całej układance głębszego sensu. Picie wody to wspaniały sposób na oczyszczenie się ze wszystkich toksycznych złogów.
Zatem kto podniesie rękę i przyzna się, że pije regularnie wodę? Do niedawna sama lekceważyłam jej picie, lecz od kiedy sięgnęłam po książkę pt. „Woda” Fereydoon Batmanghelidj wiele się zmieniło. Dzięki niej nauczyłam się pić wodę, za którą za bardzo nie przepadałam regularnie. Uwierzcie, moja rodzina od razu niewiedząc co się dzieje zwróciła uwagę, że mam większego „powera” do działania. W książce dowiemy się, że jeśli czujemy rozdrażnienie, niepokój, przygnębienie, ciążenie głowy, przemożny głód lub agorafobie to musimy wiedzieć, że wszystkie te objawy są spowodowane odwodnieniem i należy jak najszybciej dostarczyć organizmowi wodę. Inną oznaką może być również depresja. Astma, alergie, nadciśnienie, cukrzyca typu 2, oraz choroby autoimmunologiczne. Wszystkie te objawy są często wynikiem odwodnienia. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że większość chorób jest spowodowana niedoborem wody. Więc pewnie nie jesteś chory, tylko spragniony!
Oczywiście ważna jest również nasza dieta, w która zawierać powinna duże ilości potasu (występuje w morelach, figach, jabłkach, rodzynkach, w awokado i bananach), wapnia (nasiona fasoli, natka pietruszki, szpinak, orzechy), magnezu (produkty roślinne, zwłaszcza zielone), cynku (warzywa kapustne i strączkowe, pomidory, kakao, pestki dyni itd.) selenu (najbardziej znanym źródłem selenu są orzechy brazylijskie) i manganu (orzechy laskowe, płatki owsiane, orzechy włoskie, chleb żytni razowy, słonecznik, nasiona itd). Należy przyjmować także sole mineralne w celu regulacji gospodarki wodnej organizmu. 
Według książki "Woda" Fereydoon Batmanghelidj, aby zachować zdrowie należy zapobiegać odwodnieniu, pić regularnie wodę. Regularnie przyjmować sól. Należy codziennie ćwiczyć. Stosować zrównoważoną dietę warzywno białkową. Mam to szczęście, że moje dzieci nauczyłam picia wody i mają już ten nawyk wyrobiony. Jeśli chce im się pić to tylko proszą o wodę. Tak, to mój mały sukces w byciu mamą. 
Pewnie w głowie nasuwa Ci się pytanie ile wody dziennie powinnaś wypić? Już podpowiadam! Wystarczy zastosować prosty przelicznik, mnożąc wagę swojego ciała przez 0,03. Czyli jeśli ja ważę przypuśćmy 67 kg to powinnam w ciagu dnia wypić 2,01 litra wody. To jest abolutnie minimum, które wypijam w ciągu dnia. Jeśli już wiemy ile wody powinniśmy wypijać to teraz przejdźmy do pytania kluczowego, jaką pić wodę?

Zacznę od tego, że osobiście staram się jak ognia unikać wody w plastikowych butelkach. Być może niewiele osób o tym wie, ale woda z plastikowych butelek ma zły wpływ na nasz układ hormonalny. Zawarty w butelkach bisfenol A (BPA) - ma budowę zbliżoną do żeńskiego hormonu płciowego – estrogenu, dlatego może oddziaływać na funkcjonowanie układu hormonalnego. Trudności w zajście w ciąże, otyłość, nowotwory, to nie tylko wpływ złej diety, genów czy czynników środowiskowych. Przerażające, że lista chorób, które wiążą się z negatywnym działaniem bisfenolu na nasz organizm wciąż rośnie. Nie dość, że plastikowe butelki są nie zdrowe, to do tego taka butelka rozkłada się 500 lat. Często woda z kranu może tu być rozwiązaniem, bo większość współczesnych zakładów wodociągowych pobiera wodę ze studni głębinowych - taka woda jest wyśmienita. Od czasu do czasu jadę do Niemiec, gdzie zaopatruję się w kilka skrzynek wody w szkle. Woda w szkle jest przepyszna. Szkoda, że jeszcze u nas w Polsce tego nie wprowadzili, byśmy mogli kupować w skrzynkach wodę w szklanych butelkach.
Jako ciekawostkę dodam, iż ważne jest, aby pić ją ze szczyptą soli. W moim przypadku jest nasza polska sól kłodawska. Może być też himalajska - tylko z dobrego źródła. Sól połączona z wodą i cytryną świetnie alkalizuje/dotlenia organizm.
Na koniec mam też dla Was fajny cytat z przedmiotowej książki:

"W organizmie znajdują się dwa oceany wody - jeden w komórkach i drugi na zewnątrz komórek. Woda, którą pijemy, przechodzi przez błonę komórkową i uzupełnia ocean wewnętrzny. Sól, którą spożywamy, reguluje objętość zewnętrznego oceanu. Te dwa oceany muszą być w równowadze. Nie można napełnić Atlantyku bardziej, gdy jest już pełny, i pozwolić wyschnąć Pacyfikowi lub odwrotnie - napełnić Pacyfik i pozwolić wyschnąć Atlantykowi, trzeba je wypełnić równo. Dlatego Bóg [Natura] stworzył połączenia miedzy wszystkimi oceanami w celu ich zrównoważenia. Musimy też równoważyć oceany w wody w organizmie. W rzeczywistości ciało jest tak zbudowane, że automatycznie wyrównuje te oceany za pomocą pewnych mechanizmów. Tak więc woda i sól są kluczowymi elementami w organizmie człowieka."


Liczę, że moim dzisiejszym wpisem przekonam choć jedną osobę do regularnego picia wody.

5 książek, które wniosły coś do mojego życia!


Dzisiejszy post będzie czytelniczy. Często w prywatnych wiadomościach zadajcie mi pytania, kiedy mam czas na książkę przy dwójce małych dzieci. Już Wam piszę :) Okazji jest wiele np. gdy karmie piersią, kiedy maluszek sam zajmuje się sobą, gdy jesteśmy na podwórku. Siedzę wtedy wygodnie na krześle otulona kocem, a synuś bawi się w piaskownicy. Naprawdę staram się czytać w każdej wolnej chwili. Zaliczam się do osób, które czytają kilka książek na raz. Zatem każdą wolną chwilę wykorzystuje na lekturę. Jest to z pewnością lepsze niż scrollowanie portali społecznościowych.

The Newbie Room - tworzymy dziecięcy pokój marzeń cz. 1




Dzień dobry Kochani!

Niosę z rana radosną nowinę! W tym roku marka Newbie celebruje swoje 10-te urodziny! Właśnie z tej okazji powstała nowa kolekcja „The Newbie Room", która od dziś dostępna jest w sprzedaży online. 

Jak wiecie, od jakiegoś czasu przeprowadzamy totalną rewolucję w pokoju naszych chłopaków. Prace praktycznie dobiegły końca. Zanim jednak dokładnie pokażę Wam i opiszę cały proces przemiany, zobaczcie kilka pierwszych kadrów, które udało mi się ocieplić dzięki dzięki perfekcyjnym dodatkom od Newbie. Czy tak jak ja też kochacie takie klimaty?
Nie zabraknie tu miękkich pościeli, poduszek, bajkowych walizek do przechowywania dziecięcych skarbów, jak również bawełnianych piżamek. Wszystkie produkty inspirowane są morsko-bajkowym motywem pirackich statków w towarzystwie wielorybów i krokodyli! Warto wspomnieć także o leśnej tapecie (Newbie Wallpaper, stworzona we współpracy z marką Boråstapete), która zagościła w naszym domu dzięki miłości do stylu i estetyki.
Do następnego!

Relacja z prezentacji nowej kolekcji KappAhl Newbie Home

Na koniec stycznia wraz z moim mężem oraz maluchami zostaliśmy zaproszeni do Warszawy na wspólne świętowanie 10-tej rocznicy kolekcji dziecięcej KappAhl Newbie. Event poświęcony był przede wszystkim prezentacji nowej linii produktów Newbie Home. Już od wejścia przywitała nas przemiła ekipa Kappahl'a oraz wspaniałe wnętrza, udekorowane ręcznie zaprojektowanymi, wzorzystymi tapetami. 

Mapa świata z flagami. Wprowadzamy dociekliwego przedszkolaka w krainę geografii!

Gdy w domu mam prawie pięciolatka, z jeszcze większą rozwagą kupuję zabawki z których czerpiemy radość bawienia się, a  zarazem uczenia. Dzieci w jego wieku uwielbiają poprzez zabawę poznawać świat matematyki, czy też geografii. 
Jakiś czas temu Michalina Gwiżdż (@In.The.Outbackcudowna mama, która pięknie w świat nauki wprowadza swoje dzieci, odsprzedała nam ten fantastyczny gadżet - Mapę świata z flagami, stworzoną w duchu Montessori. Do zestawu 36 flag dołączono także bardzo solidną, drewnianą mapę świata oraz dodatek specjalny - karty kontrolne stworzone  przez Michalinę. Na odwrocie mapy znajdziemy także prawidłowo przypisane flagi do danego państwa.
Naukę rozpoczęliśmy od nazewnictwa poszczególnych krajów, następnie ćwiczyliśmy wszystko z atlasem. Na mapie znajdują się otwory, do których wpasowuje się odpowiednie flagi. Nie ukrywam, że dla mnie samej to także niezła powtórka. Nigdy nie byłam w tym dobra. Czas to zmienić :) Fajne jest to, że w trakcie zabawy synek często sam łączy fakty wspominając kraje, które wspólnie odwiedziliśmy. Wracając do mapy, zdradzę Wam, iż po niespełna tygodniu nauki wraz z synkiem mogliśmy już wspólnie rywalizować przepytując się wzajemnie ze znajomości mapy świata. Ogromnie polecam Wam ten gadżet! Z pewnością rozbudzi on w Waszych pociechach zainteresowanie światem jak i samą geografią. Jeśli masz w domu przedszkolaka, bądź starszaka nie masz co się wahać szukając kolejnych pomocy naukowych.
Napisz koniecznie w komentarzu, z jakimi pomocami naukowymi zmaga się aktualnie Was przedszkolak :) 
Mapa Świata z flagami (klik, klik)