Ciąża

HAPPY NEW YEAR!!!

grudnia 31, 2014 Slomkowo 1 Komentarzy



Z okazji zbliżającego się  nowego roku chciałabym Wam kochani życzyć Szczęśliwego Nowego Roku. Życzę Wam przede wszystkim duuużżżo zdrowia i aby ten rok 2015 był lepszy od tego poprzedniego. Niech ten nowy rok przyniesie nam więcej radości, miłości, zadowolenia z siebie i  swoich najbliższych oraz spełnienia marzeń. A gdy Wam się marzenia spełnią to dorzucie kolejną garść marzeń, bo one nadają nam sens życia.

Kochani to jeszcze raz SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!

Tego wszystkim życzę i sobie :)


1 komentarze:

Ciąża

ŚWIĘTA INACZEJ

grudnia 21, 2014 Slomkowo 2 Komentarzy

Cisza i spokój ducha. Tak wyglądają u nas przygotowania do świąt. Odkąd pamiętam to w naszej rodzinie zawsze mama z babcią pichciły razem dwanaście różnych dań. W tym roku będzie troszkę inaczej. Zostajemy w Poznaniu i święta spędzamy u moich teściów. Wspólnie uzgodniliśmy, że każdy przygotuje jakąś potrawę kulinarną. My zrobimy naszą ulubioną sałatkę jarzynową oraz sernik :)

23 tydzień ciąży, krótkie podsumowanie

Za nami 23 tydzień ciąży, maluszek waży ok. 500 g i do porodu zostało nam jakieś 121 dni. W mądrych książkach jest napisane, że na typ etapie maluszek już słyszy dość wyraźnie dźwięki wychodzące z zewnątrz. Dlatego powinno się częściej z nim rozmawiać. 
Już 5 kg na plusie. Czuje coraz mocniejsze kopnięcia mojego synka. Na razie brak rozstępów, ale krewienia z dziąseł jest nie do wytrzymania. Naprawdę staram się nie szczotkować zębów nie wiadomo jak mocno, mimo wszystko krew nadal się leje... 
I te problemy zaśnięciem, to jakaś makabra. Wyciągnęłam męża kilka razy na krótki spacer, aby dotlenić się przed snem. Po krótkim spacerze szklanka zimnego mleka i śpię jak aniołek. Nasze pobudki to godzina 10 :) 
Po świętach mam w planach zapisać się do szkoły rodzenia. Choć niektóre dziewczyny odradzają, że tam niczego nie uczą. Wolę wyrobić sobie swoją własną opinię. 
Brałyście udział w takich szkoleniach? 


Do świąt zostało jeszcze parę dni to już dziś chciałabym Ci życzyć spokojnych i zdrowych świąt. Abyście ten wolny czas spędzili w ciepłej, spokojnej oraz pełnej miłości atmosferze. Drogi czytelniku życzę Ci  Radosnych i Wesołych Świąt :)



2 komentarze:

Lifestyle

SPACER PO WSI

grudnia 17, 2014 Slomkowo 5 Komentarzy


 Zwykły szary dzień. Pogoda za oknem idealna na krótki spacer. Nie dawno poznałam naszą sąsiadkę z dołu gdzie urodziło jej się mała Hanusia. Dziecko anioł. Jest przeekochana.
Wpadły do nas wczoraj na małe pogaduchy ja oczywiście musiałam się wypytać świeżo upieczonej mamuśki. Co, gdzie, za ile, jakiej jakości kupiła ciuszki i różne gażdżety dla maluszka. Bo u nas się już pomału mała wariacja zaczęła na kupowanie małych ciuszków. Pogadałyśmy sobie, a w tym czasie maluszek zasnął na podłodze i spał jakieś 40 min. Czesław mój kot, zaczął skradać się bardzo po cichutku do maleństwa śpiącego. Tylko ją powąchał po patrzał i poszedł się położyć. Już wiem mniej więcej jak Czesław zareaguje na nowego członka rodziny. Będzie bawił się w podchody :)
Dzisiejsza pogoda była idealna na krótki spacer, bo mimo braku wiatru i mrozu to mimo wszystko wyjście bez czapki i rękawiczek, było z mojej strony mało rozsądne. Ale co ja poradzę na to, że już tak mam. Że jak kupię nową rzecz, to gdzieś położę i nie mogę jej znaleźć. Tak było i dziś z nowymi rękawiczkami. Za cholerę nie mogłam ich znaleźć. Pewnie znajdą się wtedy kiedy nie będę ich już potrzebować. Wybrałam się z M. i H. na krótki spacerek, a potem zaprosiły mnie na pyszną kawę inkę z mlekiem. Od kiedy jestem w ciąży ograniczyłam picie kawy. Za to pije więcej soków domowej roboty no i oczywiście woda :)
Nasza wieś nie jest duża, i też za bardzo nie ma gdzie spacerować, chodź jak się człowiek w leśną polankę wypuści to potem nie wiadomo którędy wrócić. Do Poznania mamy jakieś 5 kilometrów to wcale nie daleko. A kto ceni sobie ciszę i naturę to wie o czym mowa...





 Na naszej na wsi mamy dość blisko jeden sklep spożywczy.
I jest kilka kroków od naszych bloków prywatny żłobek "Kraina małych stópek".


Tak szliśmy sobie i mówię do Magdy:
- Że pewnie w tym domu nikt nie mieszka, bo w dachu pełno ciur, okna powybijane, dom ledwo się trzyma.
A Magda mówi, że kiedyś widziała jak taka staruszka wychodziła z tych drzwi. A ja do niej:
- Że musiało jej się przewidzieć.
Zrobiliśmy dosłownie trzy kroki, a w drzwiach ukazała się starsza zgarbiona babuleńka.
Śmiałam się, że jak na zawołanie, nie wierzysz to patrz haha :) Pomyślałam, że jakie to życie musi być smutne, nigdy nie widziała, że by jakieś auto tam stało, czy też ktokolwiek tą Panią odwiedzał.
Los samotności musi być okrutny...






5 komentarze:

Ciąża

POZNAŃ RZEŹBY LODOWE

grudnia 16, 2014 Slomkowo 3 Komentarzy













W sobotę wybrałam się z mężem i z bratem na mały spacer po Starym Rynku. Aby zobaczyć te zachwycające rzeźby lodowe, o których wszyscy wokoło trąbią. Chcieliśmy uraczyć się ich widokiem, Niestety nie było nam to dane. Rzeźb lodowych już nie było zostały tylko takie malutkie, które możecie zobaczyć na zdjęciach. Z bratem i jego dziewczyną umówiliśmy się na godz.: 19:00 na krótki spacer. A potem pojechaliśmy do nich na kawę i ciacho :) Brat jak zawsze miło nas ugościł. Jak dobrze mieć rodzeństwo :)
Zdjęć dużo nie zrobiliśmy, bo tak naprawdę nie było czego robić :)
Wybrałam te najciekawsze.
A teraz krótko o mojej ciąży...

Moja ciąża 19, 20 i 21 Tydzień

Dziś mija nam 21 + 5 tydzień i piąty dzień. Mój maluszek jest wielkości mango :)
Czas mija nam bardzo szybko. Dni są dla nas takie krótkie. Ledwo wstanę ogarnę wokół siebie, zrobię obiad, posprzątam mieszkanie, poczytam książkę i już znów trzeba się kłaść spać. 

Co u nas?

Z takich nowości to maluszek zaczyna coraz bardziej kopać. Ale jeszcze go nie widać ze strony brzucha. Te jego fikuśne pluski są takie słodkie. Jak mój mąż zaczyna w domu grać na organach mały od razu zaczyna się kręcić. Chyba rośnie nam mały artysta :) Małemu zawsze na spanie puszczam przez słuchawki przyłożone do brzuszka muzykę poważną, a czasem jakąś bajkę z audiobooka. Podobno wypływa to korzystnie na rozwój dziecka.

Dolegliwości ciążowe:

Wczoraj w nocy dopadła mnie ciążowa zgaga. Był to piekąc ból w gardle i w żołądku. Mam na nie kilka sposobów ale najszybciej i najskuteczniej pomogła mi szklanka bardzo zimnego mleka. Na mnie działa automatycznie. Waga znów kilo na plusie więc razem już mam 4 kilo od początki ciąży. To i tak uważam, że jest nie źle :)

Według moich obliczeń zostało nam 133 dni do porodu.


To by było na tyle z naszego weekendu i mojej ciąży :)
Mykam, bo właśnie mąż zrobił pszeepyszną kolację :kanapeczki z pastą łososiową i twarożkiem + herbatka z cytrynką i miodem:) 
Dobranoc :*******





Pozostawiam Was z przepiękną piosenką, która mi nigdy się nie znudzi.


Och, błagam, czy mogę podążyć twoim śladem?
Pytam, dlaczego nie mogę tego robić zawsze?
Bądź oceanem, w którym się rozwikłam
Bądź mym jedynym; bądź wodą, w której brodzę
Jesteś moją rzeką - szybką, głęboką, dziką...

Podążam, podążam za tobą
Poprzez morską głębię, kochanie, podążam za tobą
Podążam, podążam za tobą
Nawet na zatracenie, skarbie, podążam za tobą...

On jest wiadomością, a ja posłańcem
On jest buntownikiem, a ja córką oczekującą ciebie
Jesteś moją rzeką - szybką, głęboką, dziką...

Podążam, podążam za tobą
Poprzez morską głębię, kochanie, podążam za tobą
Podążam, podążam za tobą
Nawet na zatracenie, skarbie, podążam za tobą...

Jesteś moją rzeką - szybką, głęboką, dziką...

Podążam, podążam za Tobą
Poprzez morską głębię, kochanie, podążam za Tobą
Podążam, podążam za Tobą
Nawet na zatracenie, skarbie, podążam za Tobą...

3 komentarze:

Lifestyle

WEIHNACHTSMARKT IN BERLIN

grudnia 10, 2014 Slomkowo 8 Komentarzy

Dziś mam dla Was mnóstwo zdjęć z naszego ostatniego pobytu w Berlinie :)
Życzę miłego oglądania i komentowania :)
Hohoho czas na grzane wino upsss ale niestety tym razem nie dla mnie. Kocham świąteczny klimat jarmarków bożonarodzeniowych, lecz tak naprawdę nie pamiętam ich z dzieciństwa. Za to co innego dla niemieckiej rodziny gdzie odwiedzenie jarmarku jest jak by obowiązkowy punktem przygotowań do świąt Bożego Narodzenia. Jarmark świąteczny rozpoczyna się w terminach 24 listopada 2014 i trwa do 04 stycznia 2015. 









 Dla nie który ważny element tych świątecznych jarmarków był zakup wielkiego świątecznego piernika gdzie nie mogło zabraknąć napisu: Kocham cię – Ich liebe dich albo Wesołych Świąt – Frohe Weihnachten.

Praktycznie na każdym kroku pachnie grzanym winem, pierniczkami, smażonymi kiełbaskami, bananami w czekoladzie, kandyzowanymi jabłkami, pieczonymi kasztanami oraz prażonymi migdałami. Każde stoisko oferuje inne atrakcje.





 Na tym zdjęciu już widać mój brzuszek. Zaczął się u mnie 20 tydzień ciąży i pomału zaczynam rozglądać się za rzeczami dla kobiet w ciąży. Już kilka rzeczy zakupiłam dla maluszka :) Wczoraj mieliśmy USG ciąży i wszystko jest prawidłowo :)
W Berlinie zarezerwowaliśmy sobie Hotel Lützow. Fakt mogliśmy spać u moich rodziców, którzy mieszkają w Berlinie i sama kiedyś kilka lat mieszkałam  w tym magicznym mieście i chodziłam do szkoły także Berlin wielką atrakcją dla mnie nie był. Ogólnie zależało nam, abyśmy wszyscy byli w jednym miejscu, bo jechaliśmy z kilkoma znajomymi :) Hotel był położony w idealnej lokalizacji blisko obiektu Berlin Zoo oraz Kurfürstendamm gdzie znajdował się Jarmark Bożonarodzeniowy. Jest to obok słynnego, zniszczonego kościoła Pamięci Cesarza Wilhelma. Praktycznie  każdy market oferuje wachlarz świątecznych atrakcji.



źródło- tutaj
 źródłó http://www.easytobook.com/
 źródłó http://www.easytobook.com/

Obowiązkowym punktem naszej wyprawy do Berlina było zaliczenie zakupów w Primarku. Spędziłam w tym sklepie, aż dwie godziny, bo trafiliśmy na najgorszy moment. Po pierwsze była to sobota godzina 12:00 a na dodatek jeszcze Mikołajki, więc wyobraźcie sobie ile tam było ludzi. Zresztą można zobaczyć na załączonym obrazku :)  Tłok był niesamowity, nie wiem jak mój mąż dał radę wytrzymać ze mną tam, aż dwie godziny. Oczywiście nie obeszło się bez narzekania. Jeżeli chciałybyście kolejną notkę o tym co kupiłam w Primarku to piszcie w komentarzach. Dla maluszka też coś się znalazło. Dobrze, że mąż mnie odciągnął, bo bym chyba każdy ciuszek kupiła. Tam są takie śliczne i nie drogie rzeczy dla małych bobasków, że głowa mała. Udało mi się nawet kilka fajnych rzeczy kupić do domu. Ale żałuje, że więcej nie kupiłam :( 
Planujemy  jakoś na początku lutego skoczyć do Primarka ale wtedy pojedziemy w ciągu tygodnia, bo jest mniejszy tłok.
Takie małe info w Berlinie na początku był jeden Primark, który znajduje się na Steglitz, a od nie dawna jest drugi na Alexanderplatz, który znajduje się w centrum handlowym Schloss-Strassen Center i jest ogromny. Ponieważ, mieliśmy hotel nie daleko Kudam'u a do Alexanderplatz samochodem ok. 10 minut. 


 Weihnachtsmarkt auf dem Alexanderplatz

 Czy widzicie na tym zdjęciu coś dziwnego?

Przy kasie dorwaliśmy te świecące krzewy, które było przecenione z 7 Euro na 5 Euro. Nawet się nie zastanawiałam tylko od razu wzięłam pod pachę i do kasy :) Pięknie prezentuje się w naszym salonie jest tak klimatycznie i romantycznie:)





Czas wracać do domku :) To był naprawdę udany weekend :) 
Jak będziecie mieli okazje być w Primaku to życzę Wam udanych łowów :)))))

A Wy co sądzicie o Primarku? Mieliście okazję coś tam kupić? 
Ktoś z Was miał okazję już być na jakimś jarmarku bożonarodzeniowym nie koniecznie w Berlinie? 

Pozdrawiam
Agnieszka

8 komentarze: