Fitness

KILLER + SKALPEK EWA CHODAKOWSKA

lutego 03, 2014 Slomkowo 3 Komentarzy

01.02.2014- Sobota


Ćwiczyłam killera z Ewą Chodakowską. Szczerzę meeeega męczący i wyciskacz potu, ale to przyjemne uczucia po wszystkim  daje tyle energii, że chce się jeszcze. Postanowiłam, że zrobię po killerze jeszcze skalpel tak już na dobitkę. Wcale nie było łatwo. 
Wczoraj miałam również okazję wypróbować nowe buty do biegania i moją nowiusieńką karimatę, którą dostałam od męża na prezent :) I jedno i drugie spisały się rewelacyjnie. Tylko dzisiaj miałam trochę łokcie pozdzierane, ale niestety coś za coś :)

Po treningu, poszłam jeszcze na basen tylko na jacuzzi i 15 min. sauny, totalny chilou.
Dzisiaj basen + 10 basenów+ 20 min jacuzzi i 15 min. sauny :)) Od sauny czuję, że ciało robi się trochę bardziej jędrniejsze. Po ciężkim i stresującym tygodniu warto było znaleźć chwilę na wizytę w saunie. Polecam!







3 komentarze:

  1. ja uwielbiam to uczucie, gdy dam z siebie wszystko i padam po treningu, bo wtedy mam tą świadomość samozaparcia i wytrwałości. Później tylko czekam, aż zniknie ból mięśni i znów trzeba dać sobie w kość :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna ta Twoja mata, nie ślizga się?

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie minus ma mały, że troszeczkę się na niej ślizgam. A ty jakiej używasz?

    OdpowiedzUsuń