Ciąża

POZNAŃ RZEŹBY LODOWE

grudnia 16, 2014 Slomkowo 3 Komentarzy













W sobotę wybrałam się z mężem i z bratem na mały spacer po Starym Rynku. Aby zobaczyć te zachwycające rzeźby lodowe, o których wszyscy wokoło trąbią. Chcieliśmy uraczyć się ich widokiem, Niestety nie było nam to dane. Rzeźb lodowych już nie było zostały tylko takie malutkie, które możecie zobaczyć na zdjęciach. Z bratem i jego dziewczyną umówiliśmy się na godz.: 19:00 na krótki spacer. A potem pojechaliśmy do nich na kawę i ciacho :) Brat jak zawsze miło nas ugościł. Jak dobrze mieć rodzeństwo :)
Zdjęć dużo nie zrobiliśmy, bo tak naprawdę nie było czego robić :)
Wybrałam te najciekawsze.
A teraz krótko o mojej ciąży...

Moja ciąża 19, 20 i 21 Tydzień

Dziś mija nam 21 + 5 tydzień i piąty dzień. Mój maluszek jest wielkości mango :)
Czas mija nam bardzo szybko. Dni są dla nas takie krótkie. Ledwo wstanę ogarnę wokół siebie, zrobię obiad, posprzątam mieszkanie, poczytam książkę i już znów trzeba się kłaść spać. 

Co u nas?

Z takich nowości to maluszek zaczyna coraz bardziej kopać. Ale jeszcze go nie widać ze strony brzucha. Te jego fikuśne pluski są takie słodkie. Jak mój mąż zaczyna w domu grać na organach mały od razu zaczyna się kręcić. Chyba rośnie nam mały artysta :) Małemu zawsze na spanie puszczam przez słuchawki przyłożone do brzuszka muzykę poważną, a czasem jakąś bajkę z audiobooka. Podobno wypływa to korzystnie na rozwój dziecka.

Dolegliwości ciążowe:

Wczoraj w nocy dopadła mnie ciążowa zgaga. Był to piekąc ból w gardle i w żołądku. Mam na nie kilka sposobów ale najszybciej i najskuteczniej pomogła mi szklanka bardzo zimnego mleka. Na mnie działa automatycznie. Waga znów kilo na plusie więc razem już mam 4 kilo od początki ciąży. To i tak uważam, że jest nie źle :)

Według moich obliczeń zostało nam 133 dni do porodu.


To by było na tyle z naszego weekendu i mojej ciąży :)
Mykam, bo właśnie mąż zrobił pszeepyszną kolację :kanapeczki z pastą łososiową i twarożkiem + herbatka z cytrynką i miodem:) 
Dobranoc :*******





Pozostawiam Was z przepiękną piosenką, która mi nigdy się nie znudzi.


Och, błagam, czy mogę podążyć twoim śladem?
Pytam, dlaczego nie mogę tego robić zawsze?
Bądź oceanem, w którym się rozwikłam
Bądź mym jedynym; bądź wodą, w której brodzę
Jesteś moją rzeką - szybką, głęboką, dziką...

Podążam, podążam za tobą
Poprzez morską głębię, kochanie, podążam za tobą
Podążam, podążam za tobą
Nawet na zatracenie, skarbie, podążam za tobą...

On jest wiadomością, a ja posłańcem
On jest buntownikiem, a ja córką oczekującą ciebie
Jesteś moją rzeką - szybką, głęboką, dziką...

Podążam, podążam za tobą
Poprzez morską głębię, kochanie, podążam za tobą
Podążam, podążam za tobą
Nawet na zatracenie, skarbie, podążam za tobą...

Jesteś moją rzeką - szybką, głęboką, dziką...

Podążam, podążam za Tobą
Poprzez morską głębię, kochanie, podążam za Tobą
Podążam, podążam za Tobą
Nawet na zatracenie, skarbie, podążam za Tobą...

3 komentarze:

  1. Wyglądasz świetnie :)
    Zgaga to moja największa ciążowa zmora ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Promieniejesz Kochana! Piękne zdjęcia oddające klimat nadchodzących Świąt ;-)
    Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń