Lifestyle

RECENZJA KRZESEŁKO DO KARMIENIA BLAMES IKEA

stycznia 15, 2016 Slomkowo 17 Komentarzy



Trzy miesiące temu pisałam (tutaj) na blogu, że jestem w poszukiwaniu idealnego krzesełka do karmienia naszego malutkiego Olivierka.  Wiedziałam, że raczej na pewno wybór nie padnie na to tańsze plastikowe krzesełko z IKEA. Od samego początku kompletnie nie wyglądało mi ono ani na wygodne, ani praktyczne. Co więcej kompletnie nie pasowałby nam do wystroju naszego wnętrza.  Wybór padł wreszcie na krzesełko drewniane – IKEA, model: BLAMES. Obecnie sklep ma w swojej ofercie krzesełka w kolorze czerwonym i czarnym. Wybraliśmy oczywiście czerń, gdyż komponuje się idealnie z naszym stołem i resztą mebli. Wysokość siedziska jest praktycznie taka sama jak blat stołu, dlatego Olivier często je z nami śniadania i obiady.

Bardzo często dostaje od Was pytania: od kiedy zacząć rozszerzać dietę dziecku – tutaj od razu chcę zaznaczyć, iż ekspertem w tej materii nie jestem i jest to sprawa wyjątkowo indywidualna. Osobiście zaczęłam rozszerzać dietę Olivierowi gdy skończył 6 miesięcy. Nadal karmie go piersią, dlatego też nie widziałam potrzeby by już wprowadzać mu stałe posiłki. Olivier ma skończone 8 miesięcy i coraz częściej dostaje normalne jedzonko zamiast mojego mleka. Kilka razy zastosowałam metodę BLW, ale to skończyło się ogromną katastrową w kuchni – jedzenie lądowało wszędzie tylko nie do buzi :/ - ale  podobno tak to niby ma wyglądać na samym początku. Do 6 miesiąca karmiłam Oliviera w bujaku, bo tak było mi najwygodniej. Dopiero niedawno zaczęłam zastanawiać się nad kupnem krzesełka do karmienia. Najpierw sprawdziłam na stronie IKEA dostępność w Poznaniu, a dopiero potem pojechałam kupić. Od razu jak zobaczyłam krzesełko na żywo zapragnęłam je mieć. Spełniało wszystkie moje oczekiwania. Jest ono z drewna kauczukowego, w komplecie jest biała plastikowa tacka, którą można zdjąć i umyć – jest  pokryta farbą akrylową. Zdradzę Wam, iż bez problemu schodzi z niej zeschnięta marchew :D (przetestowane przeze mnie). Siedzisko jest dość szerokie i posiada standardowe pasy bezpieczeństwa, dzięki którym nie martwię się, że moje maleństwo wypadnie. Uważam, że za tą cenę jest naprawdę solidnie wykonane. Myślę, że ze spokojem posłuży nam jeszcze na kilka lat. Po ściągnięciu tacki IKEA BLAMES służy nam jako zwykłe krzesełko, które często podstawiam wraz z małym pod keyboard, gdzie pozwalam mu na małe muzykowanie – film pokazujący to o czym piszę możecie zobaczyć na samym dole posta :)















Krzesełko możecie zobaczyć TU
Body i spodenki Oliviera kupiłam TU.
Papierowy worek na zabawki TU.



17 komentarzy:

  1. My posiadamy jak napisałaś ,, to tanie plastikowe krzesełko " i sprawdza sie w 100% . Wiec jest to kwestia wyboru a nie ceny :) nie wszystko co drogie to dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie napisałam, że co drogie to lepsze :) tak więc luzik. Sprawdzaliśmy te plastikowe krzesełko i Olivier za nic nie chciał w nim siedzieć. Dlatego wiedziałam, że będą to pieniądze wyrzucone w błoto.

      Usuń
  2. Piękne krzesełko, piękna ściana i oczywiście PIĘKNY SYNEK:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że krzesełko przypadło synkowi do gustu. Śliczne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie narzeka, zobaczymy jak długo :)

      Usuń
  4. Świetne to krzesło i piękne :) My mamy najtańszą wersję, ale jestem z niej baaardzo zadowolona i nie zdarzyło mi się bym żałowała. Synek też prze szczęśliwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że Wam przypasowało. Nawet jak ostatnio byliśmy w restauracji to mieli te krzesełka z wkładką a Oli nie chciał siedzieć :(

      Usuń
  5. Ale super zdjęcia, sama robiłaś czy Wojtek pomagał? Czwarte zdjęcie najlepsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepraszam, ale jest "TO krzesełko".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za czujność. Już poprawiam :)

      Usuń
  7. ale ślicznego masz synka :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne to krzesełko:) Ja długo szukałam krzesełka idealnego, aż mąż zrobił niespodziankę i jak pojechałam do koleżanki, wskoczył w samochód i kupił plastikowe, najtańsze z ikei. Trochę mnie ta niespodzianka zasmuciła :P bo chciałam jakieś ładniejsze, i bardziej wypasione, ale teraz muszę przyznać, że jest idealne. Można wsadzić całe pod prysznic, można zapakować do auta (nogi osobno siedzisko osobno.) u nas się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny synuś, za opinię dziękuję jakoś do tej pory mimo, że mój synek ma już 14 miesięcy nie korzystaliśmy z krzesełka, ale chyba najwyższy czas kupić...
    Pozdrawiam serdecznie i będę tu zaglądać częściej:D

    OdpowiedzUsuń