SUCHY BASEN Z PIŁECZKAMI

stycznia 11, 2016 Slomkowo 9 Komentarzy



Dzisiaj duuużo zdjęć z ostatnich zajęć dla maluszków. Tym razem Olivier miał okazję zanurkować w basenie pełen kulek, Coraz bardziej się przekonuje, by kupić mu taki basen z piłeczkami do mieszkania. A może ktoś z Was ma i mógłby się na ten temat więcej wypowiedzieć. Tymczasem zapraszam Was na fotorelacje z czwartkowych zajęć dla maluszków.


ZABAWA W KULKACH

Miękkie, kolorowe piłeczki w ogromnej ilości umieszczone w wielkim pompowanym basenie. To jest to! Radość w oczach synka na widok kolorowych piłeczek nie miała końca.















BUDOWLE Z KLOCKÓW

Z klocków budowaliśmy most, drogę... co nam tylko przyszło na myśl. Oli jest aktualnie na etapie burzenia niż budowania, a najwięcej frajdy było gdy dzieci mogli wspiąć się po klockach. Podczas takich zabaw rozwijamy u dziecka wyobraźnię i kreatywność.










Zabawa w dmuchanie piórek

Wcześniej było zdmuchiwanie świeczek, a teraz dmuchaliśmy, podrzucaliśmy, chowaliśmy i łapaliśmy piórka. 


PRZECHODZENIE PRZEZ TUNEL

Synek z raczkowaniem nie ma problemy. Zasuwa jak pershing na dopingu, jest mi go coraz trudniej upilnować (ma skończone 8 miesięcy). Wchodzenie do tunelu, przechodzenie przez tunel i chowanie się w nim to była dla wszystkich maluszków niezła zabawa.
Jeżeli szukacie podobny tunel to jest w IKEA za ok. 59,99 zł. Można do niego dokupić namiot. który stworzy miejsce do schronienia.


Koniecznie wypróbujcie te zabawy w domu. Zobaczycie jaką ogromną radość sprawicie swoim maluchom.
Do następnego :)

9 komentarzy:

  1. O jejku, jaki słodziak! Jak będę miała swojego małego, to też pewnie będę mu robiła milion zdjęć ♥

    minimalistyczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do wzięcia udziału w moim konkursie: *KLIK*. Do zgarnięcia są trzy nagrody, a zadanie konkursowe jest bardzo proste! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy skończyło się lato zamieniliśmy dmuchany basen z balkonu, na salonowy basen kuleczkowy - i to był strzał w dziesiątkę! Sprzątnelismy go dopiero przed świętami aby mieć miejsce na choinkę. Mały bawił się w nim prawie codziennie przez 5 miesięcy - wchodził, wychodził, wyrzucał piłeczki a potem zbierał je z powrotem, uderzał piłkami o siebie. Zdecydowanie polecam - koszt nieduży a radość ogromna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba przekonałaś mnie do kupna tego basenu :) Będę musiała się rozejrzeć. Jaki ty masz model?

      Usuń
  4. pamiętam byłam w takim basenie.... oj lata temu jako dzieciak:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój siostrzeniec ma kupione takie piłeczki i zwykły, ogródkowy basen czasami mu siostra w domu rozkłada. Też się sprawdza. Wcześniej wrzucała mu do łóżeczka. Zabawa świetna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie słyszę, że u każdego rodzica sprawdza się ten basen. Dobrze wiedzieć :)

      Usuń
  6. ale bym chciała do takiego basenu wskoczyć:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama miałam ochotę dać nura jak robiłam zdjęcia :) Musi być im bardzo wygodnie w tych piłeczkach :)

      Usuń