Lifestyle

SILVERADO CITY - MIASTECZKO WESTERNOWE

maja 11, 2016 Slomkowo 4 Komentarzy


Dzisiaj zabieram Was do miasteczka western - "Silverado City", które znajduje się w Bożejewiczkach koło Żnina. Ostrzegam, że będzie bardzooo dużo zdjęć! To kolejny punkt na naszej rodzinnej mapie, który planowaliśmy odwiedzić już od dłuższego czasu  :) Droga z Poznania zajęła nam około godzinę. Jak na wyprawę z maluchem to nic wielkiego. Oli przespał podróż w obie strony, przez co podróż minęła nam bezstresowo i  bardzo szybko. W ramach biletu wstępu mogliśmy rzucić podkową bądź ringo, pobawić się w dojenie krowy, poszukać złota, a co najważniejsze obejrzeć pełne emocji westernowe show. Nie pozostało mi nic innego jak oprowadzić Was po tej niezwykle urokliwej i kultowej wiosce kowbojsko-indiańskiej...


 Obowiązkowo selfik z synusiem :)







Teraz kilka zdjęć z pokazu WESTERN SHOW min. jazda konna w stylu western, show rewolwerowców oraz tresura koni.


Poniżej piękne uchwycone zdjęcia z pokazu pracy kowboi z końmi i bydłem...













Minus dla SILVERADO CITY za to, że kiedy zaczyna się pokaz to wszystkie domki są zamykane. Jesteśmy zmuszeni żeby stać z dzieckiem i patrzeć na SHOW. 






W Saloon znajduje się restauracja, która oferuje kowbojskie specjały :)


Tutaj znajdziemy westernowe scenki z Dzikiego Zachodu: napad na bank i pojedynek rewolwerowców :)











Mam nadzieje, że podobała Ci się fotorelacja i będziesz dalej śledzić nasze przygody :)


4 komentarze:

  1. bardzo ciekawa fotorelacja, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super miejsce, po zobaczeniu waszych zdjęć mam ochotę się tam wybrać na świetną zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądając fotografie czułam się tak, jakbym również zwiedzała to miejsce. Przepiękne zdjęcia, jestem pod wrażeniem, rewelacja w każdym calu.
    Super wycieczka. Świetne miejsce :)
    Pozdrawiam
    matkapolka89.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam tam 2 lata temu z rodziną i ze znajomymi. Fakt, jest tam fajnie i w sumie jak wejdzie się tam do południa, to wyjść można wieczorem, po zakończonych pokazach, które odbywają się co jakiś czas. A ja byłam nawet zamknięta w areszcie u szeryfa i dzieci z mężem musieli mnie wykupić :) Było wesoło :)

    OdpowiedzUsuń