Dziecko

PO CO LECZYĆ MLECZAKI, SKORO I TAK WYPADNĄ?

stycznia 20, 2017 Slomkowo 7 Komentarzy


Czy leczenie mlecznych zębów u małych dzieci ma sens? Przecież i tak w końcu wypadną, a na ich miejscu pojawią się nowe - stałe.  Zęby mleczne są niezwykle podatne na szybki rozwój próchnicy. Niestety ich zaniedbanie mści się zawsze w przyszłości. Wszystko to za sprawą bakterii, które często w przypadku słabo zmineralizowanych mleczaków bywają bezwzględne. Nieodpowiednia dieta składająca się głównie ze słodyczy oraz niewłaściwa higiena jamy ustnej prowadzić może do rozwoju choroby. Czy za każdym razem tylko te czynniki są bezpośrednią przyczyną próchnicy? Nie zawsze. W naszym przypadku było zupełnie inaczej.

Przez pierwszy rok życia nasze dziecko nie wiedziało właściwie co to cukier dostarczany w herbatce, słodkich soczkach czy słodyczach. Olivier pił tylko wodę, a po każdym posiłku miał czyszczone ząbki. Czy to uchroniło go przed próchnicą. No niestety nie…

Pewnego dnia Pani w żłobku poinformowała nas, iż zauważyła u naszego dziecka malutką ciemną kropkę od spodu górnej jedynki. Nie zwlekając ani chwili udaliśmy się do dentysty znajdującego się nieopodal naszego miejsca zamieszkania. No i masz! Stało się! Dowiedzieliśmy się, że to początek próchnicy. Szok i niedowierzanie, no bo przecież jak to możliwe? Dowiedzieliśmy się wówczas, że istnieje coś takiego jak próchnica butelkowa, a dokarmianie w nocy, gotową, kupną kaszką mogło w bezpośredni sposób przyczynić się do danego stanu rzeczy. Co zatem robić? 

Jak leczyć próchnicę u maluchów?

Polecono nam lapisowanie, czyli zabieg impregnacji za pomocą azotanu srebra. Impregnuje się wówczas tkankę próchniczą, co sprawia, że zmiany są pod kontrola, a zmiękczona masa zęba wzmacnia się. Brzmi fajnie, logicznie, także dlaczego nie rozpocząć  leczenia od razu. Zanim podjęliśmy ostateczną decyzję postanowiliśmy trochę poczytać i popytać „wujka googla” co to jest i jak tak naprawdę odbywa się to całe lapisowanie. To co przeczytaliśmy nie było w żaden sposób budujące. Dowiedzieliśmy się, iż zęby po takim zabiegu stają się CZARNE! Wygląda to niestety bardzo niestatycznie, ale cóż skoro ma pomóc… Priorytetem było skuteczne pokonanie próchnicy. W międzyczasie przypomniało nam się, iż Pani stomatolog wspomniała również o pewnej alternatywie w postaci ozonoterapii / ozonowania. Powiedziała też, że nasz syn na dzień dzisiejszy jest zdecydowanie za mały do zastosowanie tej metody i jakiekolwiek działania w tym kierunku mijają się z celem. Mimo wszystko postanowiliśmy spróbować.

Dobry stomatolog dziecięcy to podstawa! 

Po dłuższych poszukiwaniach znaleźliśmy w Poznaniu gabinet dentystyczny przyjazny dzieciom - CITY DENTAL (klik), świadczący swe usługi w zakresie leczenia próchnicy poprzez zabieg ozonowania. Bez wahania zarezerwowaliśmy termin. Na wizytę nie było trzeba długo czekać. Od wejścia przywitał nas miły i uśmiechnięty stomatolog. Dokładnie wysłuchał w czym jest problem, po czym rozpoczął poważna „rozmowę” z Olivierkiem. Mały słuchał z zaciekawieniem i z uwagą obserwował cały gabinet. Zabieg rozpoczął się zaraz po wyborze bajki. Tak, dobrze czytacie. Fotel wyposażony był w monitor na którym bez przeszkód można było wyświetlić każdy film dostępny na YouTube. Odpowiednie podejście stomatologa, ciągły kontakt z dzieckiem jak i również opanowany, spokojny ton głosu to ponad połowa sukcesu udanego zabiegu. Mały siedział jak zaczarowany i bez większego stresu wykonywał większość poleceń, co więcej umożliwił nawet założyć sobie małą plombę! Kilka minut i po wszystkim. 
Próchnica zatrzymana. Kończąc wizytę otrzymaliśmy kilka pomocnych porad i wskazówek, po czym byliśmy gotowi na powrót do domu. Na do widzenia mały otrzymał nagrodę niespodziankę oraz balonowego pieska zrobionego na poczekaniu przez panią asystentkę. Opuściliśmy gabinet z uśmiechem na ustach. To będą miłe wspomnienia.


7 komentarzy:

  1. dzielny chłopak :) Zeby mleczne trzeba leczyc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, zęby mleczne należy leczyć. Jednak nie dałabym dziecko na zabieg lapisowania, ponieważ sama miałam taki wykonany w dzieciństwie i nie skończyło sie to dobrze w moim przypadku... Więc bardzo dobrze, że się na niego nie zdecydowaliście :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze wiedzieć - zapisuję sobie namiary na tego dentystę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecamy, maluch będzie pod dobrą opieką :)

      Usuń
  4. Dobrze że świadomość rodziców w tej kwestii jest większa niż jeszcze kilka lat temu. My już naszą pierwszą wizytę stomatologiczną mamy za sobą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Suler, że są takie gabinety przyjazne maluszkom! Lekarz z podejściem to zawsze początek sukcesu :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie trzeba leczyć mleczne ząbki. My też jesteśmy po klocki wizytach u dentysty. Nasza Pani Martyna jest niezastąpiona bez najmniejszego problemu chodzimy do niej, a zemby również mimo profilaktyki nadawały się do leczenia. Plagą dla mlecznych zębów są chrupki kukurydziane...niestety

    OdpowiedzUsuń