Dziecko

Hotel Aubrecht Country Spa Resort. Miejsce przyjazne dzieciom

stycznia 22, 2019 Slomkowo 0 Komentarzy

Czas na obiecany wpis o naszym wyjeździe do Hotelu Aubrecht Country Spa Resort. W Poznaniu ferie zimowe trwają już w najlepsze, dlatego też i my postanowiliśmy zabrać naszych chłopaków na kilkudniowe zimowisko.

By nie tracić zbyt wiele czasu na dojazdy skierowaliśmy się na Kaszuby, które od zawsze kojarzyły nam się ze spokojem i wspaniałą przyrodą. Niespełna trzy lata temu na naszym blogu pojawił się pierwszy wpis z tej malowniczej krainy, kiedy to Olivier był niemowlakiem - ciekawe, czy pamiętacie: cz.1 (klik) i cz.2 (klik). Zatrzymaliśmy się wówczas w Pałacu w Leźnie

Wraz z Wojtkiem nie lubimy tłumów, dlatego też na wyjazd wybraliśmy okres, tuż przed samym rozpoczęciem zimowych wakacji, okres w którym to większość zimowych urlopowiczów zaczyna dopiero myśleć i planować co zabrać ze sobą na wyjazd. To był strzał w dziesiątkę! Naprawdę udało nam się wypocząć,  pomimo aktywnego towarzystwa w postaci naszych małych skrzatów. Wraz z niniejszym wpisem pokażemy Wam jak miło spędziliśmy ten czas. Ruszajcie zatem z nami na Kaszuby!

Nocleg
Jak już zapewne zdążyliście zauważyć zatrzymaliśmy się w Hotelu Aubrecht Coutry Spa Resort, który położony jest w samym sercu Kaszub, nad jeziorem Szczytno. Najważniejsza informacja dla wszystkich rodziców. Miejsce to jest przyjazne dzieciom! W ofercie hotelu znajduje się plac zabaw (na zewnątrz), duża bawialnia (w środku) oraz strefa SPA wraz z basenem, wannami z hydromasażem oraz saunami.  


Pokoje są duże, przestronne, wyposażone w klimatyzację. Całość jest gustownie urządzona. Jedyny minus to brak balkonu, czy też wyjścia na taras w pokoju hotelowym typu Comfort. Na szczęście widok z okna (las) całkowicie rekompensuje wyżej wymienione braki. Na pochwałę zasługują  na pewno bardzo duże łóżka z niesamowicie wygodnymi materacami. Bez wątpienia możemy Wam zdradzić, iż sen w tym miejscu to czysta przyjemność (o ile dzieci na to pozwolą).

Na hotel Aubrecht Country Spa Resort trafiliśmy za pośrednictwem portalu Travelist.pl, uzyskując ponad 50% zniżki od ceny regularnej. Poniżej szczegółowy zakres oferty:

- pobyt 4 dni, 3 noce
- śniadania 
- obiadokolacje Szefa Kuchni (z napojami: kawa, herbata, woda niegazowana)
- dostęp do strefy wellness: basen z przeciwprądem, 2 jacuzzi, sauny suche, sauna parowa, sauna na podczerwień oraz strefa relaksu
- 10% rabatu na zabiegi spa nielimitowany dostęp do plaży 
- dodatkowe atrakcje na ferie zimowe (kino dla najmłodszych oraz dwugodzinne warsztaty z animatorką dla dzieci od 4 roku życia) 
- słodki poczęstunek domowym ciastem w dniu przyjazdu; pokój zabaw dla dzieci 
- parking 
- Internet Wi-Fi w miejscach ogólnodostępnych



Sala zabaw
Bądźmy szczerzy, to miejsce oczaruje każdego malucha. Wasze maleństwo znajdzie tu dosłownie wszystko! Nie zabraknie książeczek, basenu z kolorowymi piłeczkami, piankowych konstrukcji, samochodów, lalek jak również tego co SŁOMKOWO lubi najbardziej, czyli  dobrej, ciepłej i pozytywnej energii. 

Jerry Hunter's pub

Na terenie hotelu, "pod ziemią",  na piętrze -2 znajduje się miejsce o nazwie Jerry Hunter's Pub. To "bawialnia" i strefa chillout'u dla dorosłych. Pub stworzony został w stylu angielskim z  delikatną domieszką nowoczesności. Możemy tu zamówić piwo, drinka, przekąski jak również zagrać sobie w bilard, czy też w kręgle.


Otoczenie
Jak już wcześniej wspominałam hotel otulony jest parkową, bajkową zielenią. Duża leśna polana i bliskość jeziora to ogromne zalety tego miejsca. Zamiast hałasu samochodów doświadczymy tu tylko śpiewu ptaków. Nie znajdziesz tutaj raczej designerskich konstrukcji z metalu i szkła. Wszystkie budynki hotelowe (a jest ich czwórka) urzekają spadzistymi dachami, ścianami z naturalnego kamienia oraz wykończeniami z muru pruskiego. Bezwątpienia latem musi być tu jeszcze piękniej. Każdego dnia korzystaliśmy z dobrodziejstw tej lokalizacji. Zdecydowanie jesteśmy fanami natury.

Jak wyglądał nasz pobyt? 
Dzień pierwszy
Na dotarcie na miejsce potrzeba około trzech godzin jazdy (wyruszaliśmy z Poznania). Planowaliśmy wyjechać juz z samego rana, lecz wiemy jak to jest z dziećmi. Finalnie wyruszyliśmy dopiero około godziny 12:00. Po drodze zrobiliśmy dwa przystanki z przerwą na obiad. W hotelu byliśmy późnym popołudniem, chwilę przed godziną 17:00. Zameldowaliśmy się, po czym poszliśmy na smaczną kolację. Zaraz po posiłku Olivier zauważył wspomnianą wyżej salę zabaw, do której koniecznie musieliśmy zajrzeć, pod rygorem skrajnej histerii spragnionego zabawy czterolatka...

Dzień drugi
W drugim dniu pobytu postanowiliśmy odwiedzić Zamkek Krzyżacki w Człuchowie, który był oddalony od naszego hotelu o około 40 km. Bilet za dwie osoby kosztował nas 18 zł i umożliwiał także podziwianie panoramy za pośrednictwem wieży widokowej. Co ważne dla rodzin z małymi dziećmi - do dyspozycji jest winda! Na miejscu przygotowano także kilka sal z eksponatami. Dla chętnych odtwarzany jest również film, będący przyśpieszoną lekcją historii. 

Dzień trzeci i czwarty
Ostatnie dwa dni to hotelowa sielanka i korzystanie ze wszystkich możliwych atrakcji dostępnych na miejscu.  Przecież po to tu przyjechaliśmy. Wierzcie lub nie, ale niezależnie od pogody nie jesteście w stanie się tu nudzić. 
To cudowne miejsce skradło nasze serce i z pewnością jeszcze kiedyś tam wrócimy. Mamy niedosyt! Jeśli chcielibyście się zresetować wybieracie śmiało Kaszub i Hotel  Aubrecht Country Spa Resort! 

A Wy jakie znajdzie miejsca przyjazne dzieciom?
Podzielcie się koniecznie Waszymi doświadczeniami w komentarzu! 
P.S.  Post NIE JEST sponsorowany!

0 komentarze: