Dom i wnętrze

Moje porządki w szafie według Marie Kondo

lutego 21, 2019 Slomkowo 2 Komentarzy


Metodą sprzątania według Marie Kondo po raz pierwszy zainteresowałam się rok temu, kiedy przeczytałam jedną z jej książek pt.: "Magia sprzątania". Zafascynowała mnie jej technika i podejście do rzeczy nieużywanych, które w każdym domu nieustanie przekładane są z kąta w kąt. Taki największy zastrzyk motywacji do wysprzątania i odświeżenia swojej garderoby dostałam po obejrzeniu programu z oferty Netflix'a pt.: "Sprzątanie z Marie Kondo", który obrazowo przedstawił mi od czego powinniśmy zacząć.
Na podstawie własnych doświadczeń, chcę się z Wami podzielić jak to przebiegało u mnie. Podczas drzemek Marcelka oglądałam jednym kątem oka serial, a drugim segregowałam już wszystkie rzeczy w szafie. Finalnie, cała operacja zajęła mi aż 4 dni! Czemu to tak długo trwało? Niestety, nie byłam w stanie zajmować się jednocześnie dziećmi, domem, sprzątaniem, praniem i gotowaniem. Też nie chciałam się z tym wszystkim spieszyć, gdyż w pośpiechu można wiele rzeczy przeoczyć, przez co bałagan szybko powróci. Nauczyłam się rozróżniać co jest mi tak na prawdę mi potrzebne, a czego należałoby się pozbyć. W pewnym stopniu zmieniły się mojej priorytety. Nie potrzebuję już tylu rzeczy, bo w większości z nich nie chodzę. Od kiedy zaczęłam stosować metodę "KonMari", nie wraca do mnie bałagan wsród ubrań. Otaczam się teraz rzeczami w których naprawdę chodzę, które są świetne gatunkowo i są ciuchami na lata, a nie na jeden sezon. W przypadku jeśli jakaś rzecz leży za długo w mojej szafie, szybko ląduje w worku, bądź trafia do osób bardziej potrzebujących. W ostateczności wrzucam ją do kontenerów przeznaczonych na ubrania. 
Pamiętajmy, że sukces w 90 % procentach zależy od naszego nastawienia. Nie ma drogi na skróty. Nikt nie rodzi się z nabytą wiedzą i umiejętnością skutecznego sprzątania. Pamiętam jak w dzieciństwie moja mama krzyczała na mnie, przez mój odwieczny bałagan w pokoju, ale szczerze nie pamiętam, by kiedykolwiek usiadła ze mną i pokazała, jak powinnam sprzątać. Wszystko odbywało się w stresującej atmosferze. To mnie jeszcze bardziej zniechęcało i demotywowało. Dziś jako matka wiem, że każdy rodzic powinien wypracować z dzieckiem pewne nawyki sprzątania. Zazwyczaj rodzice uczą nas gotowania, pielenia w ogródko, zapominając właśnie o porządkach!
Nabyłam już wiedzę, którą z ogromną chęcią wykorzystam i będę się nią dzielić z moimi synami. 
Wracając do moich porządków w szafie, byłam przerażona ilością rzeczy, która wylądowała w czarnych workach. Po co ja to w ogóle wszystko trzymałam?! Szafa została całkowicie odmieniona. Nareszcie wszystko widać jak na dłoni.  Receptą na sukces według Mari Kondo jest posprzątanie całego domu za jednym zamachem. Ja zaczęłam po mału tj. od ogarnięcia szaf.  
Miałam ogromną dawkę motywacji, aby raz na zawsze pozbyć się tych niepotrzebnych rzeczy, które wiecznie były przekładane z miejsca na miejsce. 

Na czym polega metoda sprzątania według Mari Kondo?!

Kiedy poinformowałam Was na Instagramie, że zabieram się za porządki w szafach według Mari Kondo to zalałyście mnie seriami pytań. Sprzątanie metodą Mari Kondo oznacza wzięcie każdej jednej rzeczy do ręki  i zadania sobie pytania, czy wzbudza ona w Tobie radość, a następnie na tej podstawie decyduje się odnośnie zatrzymania danej rzeczy, bądź też jej wyrzucenia. 


Oto krótki fragment z książki pt. "Magia sprzątania" Mari Kondo, który Wam wszystko rozjaśni:
"Czy jesteś zadowolona, nosząc ubrania, które cie nie cieszą?
Czy odczuwasz radość, otoczona stosami nieprzeczytanych książek, które nie poruszają twojego serca?
Czy sądzisz, że trzymanie akcesoriów, których nigdy nie wykorzystasz, przyniesie ci radość?
Odpowiedź na te pytanie powinno brzmieć "nie".
Wyobraź sobie, że żyjesz w przestrzeni, która mieści w sobie tylko rzeczy, które wywołują twoją radość. Czy nie o takim życiu marzysz? Zatrzymaj tylko te rzeczy, które przemawiają do twojego serca. Zaryzykuj i pozbądź się reszty. W ten sposób przestawisz swoje życie na nowe tory i zaczniesz żyć nowym życiem." 
Co do samych zasad to KonMarie radzi, żeby porządkować według kategorii:

  • ubrania
  • książki
  • dokumenty/papiery
  • rzeczy drobne takie jak.: płyty, kosmetyki, AGD itp.
  • rzeczy, które mają dla nas sentyment 


Jedyne co nie podoba mi się w tej metodzie to to, że Marie w ogóle nie pisze co dokładnie powinno się zrobić z rzeczami, które wylądowały w worku. Nie wspomina o pomaganiu potrzebującym, czy formie recyklingu. 

Podsumowując tak wygląda nasza szafa po porządkach, minął miesiąc, a ten stan nadal się utrzymuje. 

2 komentarze: