Podróże

Rodzinny weekend w Mielnie

marca 04, 2019 Slomkowo 1 Komentarzy

Dzisiaj przygotowałam dla Was zaległy wpis z naszego listopadowego, spontanicznego wypadu nad morze. Bałtyk poza sezonem to istna perełka. Nadmorskie powietrze to świetny substytut domowych inhalacji, w szczególności w okresie jesienno-zimowym.
Wyjechaliśmy bez konkretnego planu. Dzień przed, wieczorem zabukowaliśmy nocleg, spakowaliśmy walizki, a  rano skoro świt wyruszyliśmy z naszymi pociechami na wspaniałe piaszczyste plaże. Potrzebowaliśmy weekendowej odskoczni. Takie dwudniowe wyjazdy mają ogromną moc uzdrawiającą. Potrafimy szybko zregenerować swoje siły i naładować wyczerpane tygodniem baterie. Reasumując same plusy! Dzieci się wyszalały i nawdychały dobroczynnego jodu dla wzmocnienia odporności. Jest on jest niezwykle potrzebny szczególnie niemowlętom, ponieważ w tym okresie kształtuje się ich układ nerwowy. Wiecie, że niedobór jodu oraz hormonów tarczycy to częsta przyczyna chorób sercowo-naczyniowych? Dlatego też, zaraz po przyjeździe udaliśmy się na długi, popołudniowy spacer nad morze.
Rodzinny domek wakacyjny Amber
Eden Resort & Spa w Mielnie-Unieść (klik)
Zatrzymaliśmy się w Hotelu Eden Resort & Spa w apartamencie Skandynawskim, który położony jest tuż przy wydmie, niedaleko jeziora Jamno. Dla dzieci na miejscu zastaliśmy liczne atrakcje, takie jak: plac zabaw, boisko do siatkówki, mini plaża z morskim piaskiem, sala gimnastyczna i taneczna. Jeśli chodzi o jedzenie, to był tu naprawdę duży wybór. Nawet osoby niejedzące mięsa, znalazłyby coś dla siebie.  Latem musi być tutaj naprawdę pięknie.  Z czystym sumieniem bardzo polecamy Wam ten hotel. Ceny są adekwatne do jakości. Dzieci w wieku 0-4 lat (ukończone) odpoczywają bezpłatnie (nie licząc wyżywienia). Kompleks SPA to również istna rewelacja. A no i jak macie pupila, to możecie go ze sobą zabrać, bo to miejsce przyjazne zwierzakom :)
Spaliśmy w apartamencie skandynawskim, który jest dwupoziomowy, usytuowanym na ogrodzonym oraz monitowanym terenie. Znajduje się tuż obok głównego budynku.  Apartament jest w pełni wyposażony.  Jak już wspomniałam składa się on z dwóch kondygnacji. Na dole spały maluszki na materacu, a my na górze na ogromnym łóżku. Mieliśmy do dyspozycji własny taras i balkon na piętrze. Byliśmy tam późnym listopadem, więc za ciepło nie było, ale nie było też nam zimno, gdyż domek wyposażono w ogrzewanie elektryczne. Dla bezpieczeństwa naszych szkrabów, przy schodach były specjalne bramki. Chcecie dowiedzieć się więcej na temat tych "domków" to wejdźcie koniecznie tutaj

SPA
W 2014 kompleks SPA został zmodernizowany (sauna fińska, łaźnia parowa, tężnia solankowa, 3 stanowiska jacuzzi,  tepidarium, podgrzewane leżanki i najważniejsze strefa wypoczynkowa). Na miejscu dostępny jest kryty basen wraz z brodzikiem z podgrzewaną wodą (idealnie dla naszych szkrabów). To wszystko dostępne w cenie. Minus był taki, że korzystanie ze SPA wymagało krótkiego spaceru do głównego budynku hotelowego.

Parę ciekawostek o Mielnie:
Właścicielem Mielna od XIX w. była rodzina Schmelingó z której wywodził się słynny niemiecki bokser Max von Schmeling (1936 r. został uznany za największego mistrza wszechwag w momencie kiedy pokonał przez nokaut króla światowego boksu Joe Louisa. 
Oceanarium 
W Mielnie w pewnym małym budynku znajduje się oceanarium, w którym zgromadzone są duże ryby, podwodne rośliny i zwierzęta. Główną atrakcją są tam rekiny oraz piranie. Niestety nie odwiedziliśmy tego miejsca, ponieważ obiekt otwarty jest tylko w sezonie letnim. 
Park Linowy "Tukan"
Park jest przystosowany zarówno dla najmłodszych, początkujących jak i dla zaawansowanych osób. Są tam trzy poziomy trudności: dziecięcy, średni oraz trudny. Osoby szukające większych wrażeń mogą natomiast skorzystać z tzw. "zjazdów tyrolskich".


1 komentarz:

  1. Uwielbiam polskie morze i nie mogę się już doczekać wiosny, kiedy znowu nad nie pojedziemy :)

    OdpowiedzUsuń