Zakupy

Cztery produkty, które kupiłam na targach Dom w stylu Montessori

czerwca 05, 2019 Słomkowo 1 Komentarzy


Dzisiaj chciałabym zrobić krótkie podsumowanie tego co zakupiłam będąc kilka tygodni temu z wizytą w Warszawie, w trakcie której uczestniczyłam w  warsztatach i targach pod hasłem "Dom w stylu Montessori" - cała relacja dostępna tutaj. Wraz z mężem, spędziliśmy dwa intensywne dni na pogłębianiu naszej wiedzy w zakresie Montessori. Było to jedno z pierwszych takich wydarzeń w Polsce! Na targach zgromadziły się firmy, którym idea Marii Montessori jest niezmiernie bliska. Mogliśmy na  żywo zobaczyć produkty wyposażenia wnętrza, zabawki, pomoce oraz inne akcesoria.
Wstęp na targi jak również do bawialni był dla wszystkich uczestników darmowy.
Choć niektórzy sądzą, iż wszystko można wyczytać w książkach, forach internetowych, magazynach czy blogach, to uwierzcie mi, że nie można tego porównać z wykładem i spotkaniem na żywo. Wracając do meritum, zobaczcie co nabyłam na tych targach. Na pierwszy ogień najładniejszy, kipiący wartościową treścią - Magazyn KUKUMAG nr 1/2019 (klik)
(na targach można było też kupić tę cudowną torbę z kowalikiem).

Magazyn KUKUMAG nr 1/2019 (klik)

Magazyn przeczytałam tego samego dnia, co go zakupiłam. Kasia zrobiła genialną robotę! Jest cudownie wydany, piękna okładka, a wewnątrz znajdują się same wartościowe i ciekawe teksty. Do kogo jest skierowany? Przede wszystkim do rodziców, dziadków i dla wszystkich tych, którzy pragną pogłębiać swoją wiedzę w wspieraniu harmonijnego rozwoju dzieci!
Teraz czytam go ponownie - dla utrwalenia, za każdym razem, kiedy Marcel śpi. Siedzę wygodnie na leżaku z kubkiem gorącej mięty. Nic człowiekowi do szczęścia nie potrzeba. 
Nie mogę doczekać się kolejnego numeru i zadań manualnych wraz z instrukcją dla dzieci, bo takie tam również znajdziecie. 

Dysk rotacyjny Mobilove (klik)
Pewnie zastanawiacie się do czego służy dysk rotacyjny. Już tłumaczę! Dysk rotacyjny to nic innego jak dwa drewniane plastry, które są połączone ze sobą pod kątem 90 stopni w taki sposób, by można było je w prosty sposób przez dziecko chwycić, obrócić oraz wprawić w ruch.
Olivier ma cztery lata i chętnie chwyta za dysk, ponieważ uczy się rozczepiać i sczepiać ze sobą dwa elementy. Nie jest to takie proste, jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Musi do tego użyć siły mięśni jak również umiejętności koordynacji ręka-oko. Marcel póki co obija je o siebie, tak aby wydawały dźwięk, bądź używa ich w trakcie ząbkowania :D
Plusy posiadania dysku rotacyjnego dla dziecka:
- rozwijanie lewej i prawej półkuli
- wspieranie koordynacji ręka-oko 
- wspieranie nauki chwytania i przenoszenia z ręki do ręki (trening mięśni nadgarstka)
- zachęcanie do obserwacji oraz ruchu za obiektem 
- pomaganie przy ząbkowaniu (drewno jaworowe ma naturalne właściwości antybakteryjne)(źródło)
Kolorowa układanka oraz gra logiczna dla dorosłych(klik)
Pierwsze co po rozpakowaniu układanki zrobiliśmy? To wąchaliśmy zapach drewna. Ma niesamowicie piękny, naturalnych zapach. Jak wiecie drewniane zabawki od pokoleń uczą oraz bawią. Nasz Olivier potrafi godzinami budować różne wieże z drewnianych kloców. Marcel jest na etapie poznawania podstawowych kolorów. Także jemu pokazujemy drewniany element z kolorem i go nazywamy. Olivier natomiast bez problemu układa elementy kolorystyczne. Dziecko ma za zadanie dopasować klocki do odpowiednich kolorów - zgodnie z podstawką. Musimy rozkminić jeszcze jak gra się w tę układankę pojedynczo. Podobno jest taka możliwość. Dopiszę jak przetestujemy :) 
Jakie funkcje rozwoju posiada układanka? 
- ćwiczenie koordynacji ruchowej 
- stymulowanie zmysłu dotyku i wzroku 
- ćwiczenie małej motoryki 
- ćwiczenie koordynacji ręka – oko 
- uczenie pierwszych kolorów 
- rozwijanie logicznego myślenia
Dziecko w brzuchu mamy (klik)
Jako rodzice każdego dnia stajemy przed niełatwym wyzwaniem - jak mądrze i zrozumiale odpowiadać na pytania dziecka? 
Książka została opracowana przez mamę lekarkę, dzięki temu każdy najdrobniejszy szczegół jest w niej zawarty.  
Przejrzałam ją sobie na spokojnie i uważam, że każdy rodzic powinien ją mieć w swojej biblioteczce. W jasny sposób opisuje, jak dziecko znalazło się w brzuchu mamy. Obrazuje też jakie są różnice w budowie ciała między dziewczynkami, a chłopcami. Nasz czterolatek nie interesuje się jak na razie, skąd się wziął w brzuchu mamy, ale gdy taki moment nadejdzie, mam już w ręku rzetelną pomoc. Muszę Wam powiedzieć, że ilustracje zawarte w tej książce,  bardzo pomagają wiele w zrozumiały sposób dziecku wyjaśni. Zresztą sami spójrzcie na ilustracje poniżej. 





1 komentarz:

  1. Świetna jest ta gra układanka, nie widziałam jej nigdzie wcześniej. Dzięki za info!

    OdpowiedzUsuń