Lifestyle

Goodbye September

października 18, 2019 Słomkowo 7 Komentarzy


W ostatnim poście wspomniałam, iż wracam do wpisów typu  "phone mix", jest to zbiór paru zdjęć z minionego miesiąca, które  pokrótce pokazują to co się u mnie wydarzyło. Minęło już ponad pół roku od ostatniego takiego wpisu link. Od tamtego czasu zdążyło się już tyle wydarzyć, że nie jestem w stanie wrócić do ostatnich miesięcy. Zatem nie przedłużając, zobaczcie co działo się u nas na koniec sierpnia i w czasie całego września! Zaczynamy!


Pierwszy dzień września i nasz dumny przedszkolak rozpoczął przygodę z nowym przedszkolem. Młodszy brat towarzyszył starszemu w trakcie adaptacji :) Zdjęcia z tego wydarzenia wydrukowałam i schowałam im w kopercie, gdy będą starsi miło będzie im wrócić do tych chwil.

Na tydzień zostaliśmy obdarowani psiakiem. Fajne były te porane i wieczorne spacerki.

W końcu na kilka dni zagościła u nas prawdziwa deszczowa jesień. Chłopcy z utęsknieniem czekali na kałuże :)

Zwykła huśtawa na drzewie dała maluchom tyle radości!
Wrzesień w ogrodzie to czas zbioru wielu owoców i warzyw.

Całe lato przechodziłam w tej sukience od Aeterie. Jest niezwykle wygodna!

Mały artysta podczas co środowych zajęć dla malucha :) Po 
każdym spotkaniu mamy otrzymują wskazówki do pracy z dzieckiem.

Długo szukałam idealnego, delikatnego krycia, aż w końcu pewnego dnia zakupiłam w Sephore podkład Lancome, który przy mojej bardzo bladej cerze okazał się strzałem w dziesiątkę! 
Mała myszka Mailag stała się najcudowniejszą zabawką Marcela. On naprawdę codziennie się nią bawi. Najlepsza zabawa jest wtedy kiedy zamyka ją, niezdarnie swoimi malutkimi rączkami. Uroczy widok!
Śliczne żółte słoneczniki. Czy one nie są najpiękniejszymi kwiatami przemijającego lata? 
Najpiękniejsza papeteria z misiem Paddington, w której zapisuje raz w tygodniu historię z życia moich chłopców. Za kilka lat będą mieli co czytać :)
Nie ma to jak wspólne wyjście na miasto <3 Przy okazji bardzo polecam restaurację Rynek 92, miejsce z bardzo dobrym jedzeniem i retro klimatem :)
Poznań wieczorową porą!
To jak jesteśmy w temacie restauracji, to polecam Wam również ORZO, w której złapiemy oddech od miejskiego zgiełku. Wnętrze wypełnione jest roślinami oczyszczającymi powietrze.

Fasola i kolorowy makaron - jest w codziennym użytku :P

Podczas spaceru natknęliśmy się na taką chatkę! Bajecznie.

Mój przedszkolaczek gotowy na deszczową pogodę :)
Jakiś czas temu będąc w naszych rodzinnych stronach pojechaliśmy do Sikierek zobaczyć cmentarz wojenny I Armii Wojska Polskiego. Podobno jest to trzeci co do liczby pochowanych w nim żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego w Polsce. Jeśli będziecie w okolicach Dębna, czy Mieszkowic to warto odwiedzić to miejsce ku pamięci tych młodych, poległych mężczyzn.

Kolejna piękna restauracja, tym razem Zielona Weranda. To jedno z najpiękniejszych wnętrz wśród poznańskich restauracji - od lat! Jedzenie tam to niebo w gębie!

W tym miesiącu chyba ze trzy razy byliśmy w Czaczu. Tu kupisz wszystko z drugiej ręki. Jest tam głównie towar używany sprowadzony z Zachodu.
Kiedy dzieci już słodko śpią w swoich łóżkach, zaczyna się SPA dla mamy :)

Nie chce mi się wierzyć, że aż tyle się działo ostatnim okresie. Fajnie  było powspominać! Teraz kolej na Was moje drogie Panie <3

7 komentarzy:

  1. Ale u Was się zawsze dużo dzieje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia, dzieciaczki i piesek :) Tą chatka naprawdę wygląda bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też chciałabym mieć takie fotki w telefonie. Pięknie tam u Was :)

    OdpowiedzUsuń