Dziecko

Dzieci poznają sztukę. Zwiedzamy Muzeum Narodowe w Poznaniu

listopada 17, 2019 Słomkowo 0 Komentarzy


Czyż listopad w towarzystwie złotej jesieni nie jest jednym z piękniejszych miesięcy w roku? Odnoszę wrażenie, że przez ten cały czas ktoś sypie nam na głowę szeleszczące konfetti. Wielu z nas często w tak sprzyjających okolicznościach wpada na najznakomitsze pomysły. Tak było i ze mną. W miniony czwartek postanowiłam zabrać moje maluchy na krótki wypad do Muzeum Narodowego w Poznaniu. Czy warto, a właściwie wypada zabierać malutkie dzieci w takie miejsca? Zdradzę Wam ten sekret. Zapraszam do krótkiej lektury.


Małe dzieci i muzeum – to nie jest oczywiste zestawienie. Planując rodzinne wyjście, pomysł by odwiedzić zbiór dzieł sztuki pojawia się zwykle szarym końcu (bądź wcale). Dlaczego tak jest? Z początku odpowiedź wydaje nam się wręcz oczywista. Czy zatem muzeum rzeczywiście nie jest odpowiednim miejscem dla maluchów? Czy będąc rodzicem musimy rezygnować z odwiedzania ciekawych wystaw czy galerii, kosztem całkowitego odstąpienia od aktywnego udziału w kulturze? Problem ten został dostrzeżony przez Muzeum Narodowe w Poznanium, które zaoferowało odwiedzającym kilka wariantów rodzinnego obcowania ze sztuką. 

Czym skorupka za młodu… 

Czy istnieją ograniczenia wiekowe jeśli chodzi o obcowanie z kulturą? Nie i jeszcze raz nie! Im wcześniej tym lepiej. Dajmy dzieciom możliwość chłonięcia inspirujących dawek sztuki. Im częściej odwiedzać będziemy z nimi takie miejsca jak galerie, wernisaże czy muzea, tym większa szansa, że wyrosną na wrażliwych i kompetentnych odbiorców kultury.  Wyprawa do muzeum dla dla dwu-, czy też trzylatka wcale nie musi być nudna, jeśli tylko dobrze przygotujemy się do tej wizyty i skorzystamy z opcji rodzinnego zwiedzania w formie rozrywki pełnej zagadek, interakcji i tajemniczych rekwizytów. Dla najmłodszych może to być pierwsze zaproszenie do świata sztuki i inspirowanych nim zabaw.

Walizki muzealnych tropicieli 

To właśnie jedna z opcji wspólnego zwiedzania z dziećmi, z której skorzystałam w trakcie minionej wizyty. Przemierzając poszczególne galerie z „Walizką Muzealnego Tropiciela”, maluchy miały za zadanie rozwiązywać ukryte w niej zadania. W walizce było można znaleźć karteczki z poleceniami wraz ze specjalnymi rekwizytami. Dzięki nim mali odkrywcy mają możliwość aktywnego poznawania kolekcji Muzeum. Z uwagi na zróżnicowaną trudność zadań, nie obyło się bez pomocy mamy. W danym przypadku to właśnie dorośli pomagają dzieciom w odczytywaniu instrukcji oraz poruszaniu się po obiekcie. Walizki są dostępne dla dwóch grup wiekowych: 5-7 lat oraz 8-12 lat. Mimo, iż moi chłopcy mają dopiero 4 oraz 1,5 roku, to dumnie stwierdzam, iż znakomicie sobie poradzili. Marcel odpowiedzialny był za „transport” walizki, przemieszczanie jej z miejsca na miejsce, Olivier zaś z moją pomocą dbał o poprawne wykonywanie zadań. Nigdy nie sądziłam, że wizyta w muzeum z dziećmi może być tak przyjemna i ciekawa. Opisana wyżej opcja przeznaczona jest dla widzów właśnie takich jak my, czyli indywidualnie zwiedzających muzeum, nie są zaś udostępniane dzieciom w grupach zorganizowanych. 

Jak widzicie nic nie stoi na przeszkodzie abyście i Wy spontanicznie zajrzeli do Muzeum Narodowego w Poznaniu. To jak wybierzecie się?



0 komentarze: